Pisząc "świąteczne" miałam na myśli Święta Bożego Narodzenia. Tak, tak :) Nie pomyliłam się, a Wy jak najbardziej czytacie poprawnie. Co prawda, przed nami Święto Wszystkich Świętych, a to oznacza, że mamy październik...
Wszyscy się zarzekamy, że to za wcześnie, że głupie i bezsensowne. Całkiem niedawno oburzaliśmy się na widok pierwszych reklam świątecznych pojawiających się już 2-3 listopada. Te czasy jednak minęły, bowiem ośmielę się stwierdzić, że każdy z nas spotkał się już z artykułami świątecznymi bywając w niektórych sklepach. Oburzamy się, a nie jesteśmy świadomi, że tak naprawdę sami się przyczyniamy do tych zmian. Często negatywnie, ale jednak reagujemy na pojawienie się pierwszych świątecznych produktów na sklepowych półkach. Udostępniamy zdjęcia, komentując niewybrednie nasze oburzenie. A co za tym idzie? Czysta postać reklamy. Coś na zasadzie "nieważne co mówią, ważne by mówili". A mówiąc już o reklamie. Czy powinno oburzać nas pojawienie się motywu świąt w październiku, skoro letnia reklama Pepsi prezentowała a'la św.Mikołaja?
Nie wiem czy wszyscy wiecie, ale istnieją zawody, dla których sezon świąteczny trwa w pełni. Czuję się uprzywilejowana, gdyż właśnie jako fotograf dziecięcy, bezkarnie i z czystym sumieniem buszuję po "sklepach" w poszukiwaniu świątecznych perełek. Robię to z entuzjazmem, bowiem któż z nas, gdzieś tam głęboko w serduchu nie skrywa radości, że CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA! ;)
Właśnie w ostatnią sobotę upolowałam specjalnie dla Was nietuzinkowe drobiazgi. Będziecie mogli fotografować się w ich magicznym otoczeniu już niebawem. Szczegóły na dniach, a teraz pozostawiam Was z małym wspomnieniem z poprzedniego sezonu...
Swoją drogą dobrze, że czasem budżet nas ogranicza. Inaczej zabrakłoby mi mieszkania, by pomieścić wszystkie te cudowności, do których wzdychałam ;)



Juz nie mogę się doczekać kolejnej świątecznej sesji, Syn też :)
OdpowiedzUsuńBardzo mnie to cieszy :) Szczegóły niebawem. Zapraszam i pozdrawiam :)
Usuń